|
Dzisiaj, ten dzień jest obchodzony każdego roku jako dzień upamiętniający zniesienie niewolnictwa na całym świecie. Pozostaje jednak kilka pytań: co z prawem dzieci zmuszonych do pracy, z prawem kobiet którymi się handluje na całym świecie i wreszcie co z prawami uchodźców... Pomimo dobrej woli wielu krajów, współczesne formy niewolnictwa istnieją tuż obok nas. Konwecja podpisana 25 września 1926 roku co tak naprawdę zmieniła? Uzupełniająca Konwencja z 1956 roku mówi na wstępie: "Państwa uczestniczące w niniejszej Konwencji, uważając, że wolność jest wrodzonym prawem przysługującym każdemu człowiekowi, świadome faktu, że narody uczestniczące w Organizacji Narodów Zjednoczonych ponownie potwierdziły w Karcie swoją wiarę w godność i wartość osobowości ludzkiej, uwzględniając, że Powszechna Deklaracja w sprawie Praw Człowieka, proklamowana przez Ogólne Zgromadzenie Narodów Zjednoczonych jako wspólna podstawa postępu odnosząca się do wszystkich narodów i wszystkich krajów, stwierdza, iż nikt nie będzie utrzymywany w stanie niewolnictwa lub poddaństwa oraz że niewolnictwo i handel niewolnikami będą zakazane we wszystkich ich postaciach,
biorąc pod uwagę, iż od czasu zawarcia Konwencji w sprawie niewolnictwa, podpisanej w Genewie dnia 25 września 1926 r. i zmierzającej do całkowitego zniesienia niewolnictwa i handlu niewolnikami, zanotowano dalszy postęp w tym kierunku, mając na uwadze Konwencję w sprawie pracy przymusowej z 1930 r. oraz akcję podjętą w jej następstwie przez Międzynarodową Organizację Pracy dotyczącą pracy przymusowej lub obowiązkowej, będąc jednakże świadome, iż niewolnictwo, handel niewolnikami oraz instytucje i praktyki zbliżone do niewolnictwa nie zostały jeszcze wyeliminowane we wszystkich częściach świata, postanawiając przeto, że Konwencja z 1926 r., która nadal pozostaje w mocy, powinna być obecnie rozszerzona przez zawarcie konwencji uzupełniającej, zmierzającej do wzmożenia zarówno krajowych, jak i międzynarodowych wysiłków w kierunku całkowitego zniesienia niewolnictwa, handlu niewolnikami oraz instytucji i praktyk zbliżonych do niewolnictwa..." Nasz założyciel, kardynał Lavigerie, 1888 roku, pod koniec swego życia, poprowadził krucjatę przeciwko handlowi niewolnikami. Podróżując od jednej stolicy europejskiej do drugiej, próbował zmusić rządy państw europejskich do zwiększonych wysiłków wymierzonych przeciwko temu haniebnemu procederowi. Nie zawsze jego porywczość spotykała się z aprobatą, nie posłuchał przedstawicieli Watykanu, którzy chcieli nakłonić go do podjęcia bardziej dyplomatycznych dróg walki. Będąc w Londynie, w Westminster Abbey, Lavigerie płakał rzewnie czytając na grobowcu Livingstona, wielkiego misjonarza i odkrywcy, o "otwartej ranie świata", czyli o upokarzającej praktyce niewolnictwa. Pewnie dlatego nawet "Punch", wówczas pismo negatywnie nastawione do chrześcijan, opublikowało pochlebny rysunek Lavigerie. Było to coś wyjątkowego.
 |